Królewski Kucharz

Nazywam się Inessa Kim, z wykształcenia jestem historykiem lecz moją ogromną pasją jest gotowanie. Wraz z moim partnerem Mariuszem Szafrańskim prowadzimy niewielkie bistro na warszawskim Muranowie. Mamy dzieci i lubimy z nimi czasem pogotować, czasem zagrać w gry planszowe. Pewnego dnia przyjechał do nas z Wrocławia Marek – chrześniak Mariusza wraz ze swoją narzeczoną Kasią. Przynieśli kilka nowych gier. Zapytałam czy znają jakąś planszówkę, dzięki której dzieci mogłyby poznawać podstawy gotowania. Okazało się, że nie… I tak się narodził pomysł stworzenia gry „Królewski Kucharz”, która zachęcałaby dzieci do eksperymentów w kuchni.

kucharz1(1)

Uważam, że domowe jedzenie jest najlepsze, a polska kuchnia obfituje w przepyszne potrawy. Trochę serce mi się kroi, kiedy widzę tłumy rodziców z dziećmi w lokalach z fastfoodami. Niestety, żyjemy w takich czasach, kiedy wszyscy jesteśmy zabiegani i w kwestii jedzenia często idziemy na łatwiznę. Należy jednak pamiętać o tym, że odpowiednie odżywianie jest podstawą i pewne nawyki trzeba wyrabiać w dzieciach jak najwcześniej.

Jako mama wiem, że ciężko jest przekonać dziecko do tego, że menu powinno być urozmaicone, wytłumaczyć, że jedzenie w kółko samych frytek i parówek do niczego dobrego nie doprowadzi. Zmuszanie do jedzenia często nielubianych przez dzieci świeżych warzyw może przynieść skutek odwrotny od zamierzonego. Natomiast kiedy bawimy się razem z dzieckiem w gotowanie, możemy właśnie dzięki zabawie stopniowo zaszczepiać w naszych pociechach odpowiednie nawyki żywieniowe.

turniej6

W czasie prac nad tworzeniem gry „Królewski Kucharz” staraliśmy się brać to wszystko pod uwagę. Kuchnia polska jest niesamowicie różnorodna. Nie było łatwo zdecydować, które potrawy wykorzystać w grze. Dlatego postanowiliśmy włączyć te dania, które z naszego doświadczenia dzieci najbardziej lubią. Kiedy 17 lat temu przyjechałam do Polski zakochałam się przede wszystkim w zupach! W żadnym z dotychczas odwiedzonym przez mnie kraju nie spotkałam się z tak dużą rozmaitością pysznych zup! Oczywiście, w grze też nie mogło ich zabraknąć.

Główna rozgrywka polega na tym, by jak najszybciej „przyrządzić” swoją potrawę. W grze tych potraw jest 20 (między innymi sznycelki z kurczaka, kotlet pożarski, pierogi leniwe czy naleśniki). W odpowiednich miejscach na planszy głównej układa się herbem do góry karty królewskich dań (potrawy z potrzebnymi do ich przyrządzania składnikami) oraz żetony w różnych kolorach: składniki główne, przyprawy i naczynia. Żetony układa się w stosy też herbem do góry. Uczestnicy losują potrawę, którą będą przygotowywać i nie mówią nikomu, jaką potrawę wylosowali. Wszyscy „kucharze” po kolei, zgodnie z ruchem wskazówek zegara losują (z góry dowolnego stosu żetonów) naczynia, składniki i przyprawy. Jeżeli wylosowany żeton pasuje do potrawy, uczestnik zatrzymuje go i układa przed sobą, tak aby inni widzieli składnik jego potrawy. Jeżeli wylosowany żeton nie pasuje do potrawy, którą przygotowuje gracz, odkłada się go w osobne miejsce (na przykład do pudełka) herbem do góry.

Uczestnik ma prawo zakryć jeden z kluczowych składników potrawy (odwraca żeton), aby przeciwnicy nie odgadli jaka to potrawa.

Wśród składników, przypraw i naczyń znajdują się dodatkowe żetony, które ułatwiają lub utrudniają skomponowanie potrawy. Te dodatkowe żetony to: „Surówka”, „Magiczny składnik”, „Pomoc Wróżki”, „Przesoliłeś” i „Przypaliłeś / Rozgotowałeś”. Działania tych żetonów są dokładnie opisane w instrukcji.

Rozgrywka kończy się, kiedy jeden z uczestników zgromadzi wszystkie składniki i przyprawy oraz wylosuje odpowiedni żeton z metodą przyrządzania swojej potrawy. Po zagraniu kilku rund można podnieść poprzeczkę uczestnikom i stopniowo wprowadzać dodatkowe opcje, które są dokładnie opisane w instrukcji.

W procesie tworzenia gry zaczęły nam przychodzić do głowy pomysły, że poza nauką gotowania można by też wprowadzać inne wątki edukacyjne, takie jak ćwiczenie pamięci i rozwijanie spostrzegawczości. Zabawę w gotowanie można też połączyć z nauką języka angielskiego. Co prawda tutaj mieliśmy niezłą zagwozdkę przy tłumaczeniu niektórych nazw potraw. Dlatego po konsultacjach z anglistami i „native speakerami” postanowiliśmy zostawić nazwy własne dań i przetłumaczyć tylko nazwy składników, przypraw oraz sposobów przyrządzania potraw.

Przeprowadziliśmy wiele testów gry używając jej prototypu. Ku naszej radości dzieci chwyciły pomysł! Okazało się, że jedna rozgrywki im nie wystarcza i że chcą grać jeszcze i jeszcze. Poza tym zauważyliśmy, że podczas kolejnych rozgrywek dzieci zaczęły też myśleć strategicznie, co nas ucieszyło jeszcze bardziej.

turniej1 turniej5 turniej3

Z niewielką pomocą rodziców w grę mogą grać już nawet pięciolatki. Dla starszych dzieci zostały stworzone dodatkowe stopnie trudności. Podczas testów okazało się, że dorośli również łatwo wciągają się w zabawę a przy okazji też uczą się nowych słów po angielsku.

By wydać grę umieściliśmy projekt na portalu crowdfundingowym Wspieram.to. Ze szczegółami można się zapoznać pod tym linkiem www.wspieram.to/krolewskikucharz. Zachęcamy również do polubienia naszej strony na www.facebook.com/KrolewskiKucharz, gdzie będziemy informować o turniejach gry jeszcze przed jej wydaniem.

targbemowo3 targbemowo2 turniej12

Na koniec chciałabym zachęcić czytelników do wypróbowania samodzielnego przyrządzenia w „realu” J jednej z królewskich potraw. Dziś przedstawiam przepis na kotlet pożarski. Jeżeli nie wiecie skąd pochodzi ta nazwa, będzie o tym w następnym wpisie.

Kotlet pożarski (dla ok. 6 osób).

Składniki: 4 piersi kurczaka, 1 jajko, 1 bułka kajzerka, 1 mała cebula, 1 płaska łyżeczka soli, 1/3 łyżeczki pieprzu, 5-6 łyżek bułki tartej, olej do smażenia

Przygotowanie: Piersi kurczaka pokroić na mniejsze kawałki, zmielić razem z cebulą, dodać jajko, namoczoną wcześniej w wodzie lub mleku bułkę kajzerkę, dodać sól i pieprz, dokładnie wymieszać. Z masy uformować kotlety, obtoczyć w bułce tartej, włożyć do lodówki na około pół godziny. Na patelni rozgrzać dobrze olej, smażyć kotlety na średnim ogniu po 3-4 minuty z każdej strony na złoty kolor. Podawać z ziemniakami i surówką. Smacznego!

inessa 10455231_786079484745434_6175760399435952500_n

 

Inessa Kim

Inessa Kim

Kim jestem? Reprezentuję tak zwaną mieszankę kulturową J. Etniczna Koreanka urodzona i wychowana w Kazachstanie, od 17 lat mieszkająca w Polsce. Z wykształcenia jestem historykiem. Studiowałam też stosunki międzynarodowe w Czechach, na Węgrzech oraz w Wielkiej Brytanii. Jednak moją największą pasją zawsze było gotowanie i według mnie poznawanie świata od kuchni jest niesamowitym doświadczeniem. Ostatnio brałam udział w programie kulinarnym TOP CHEF.