Czołem Waszmościom! Mija dziesiąty dzień od zakończenia naszej akcji crowdfundingowej na portalu Wspieram.to, co ważne – zakończonej sukcesem! Udało nam się zebrać wymaganą kwotę 30 000 zł, a nawet rzutem na taśmę dobiliśmy do drugiego progu dodatkowego, także w pudle znajdą się również plansze hersztów oraz 15 kafelków karczm i lokacji magicznych! Teraz twardo pracujemy nad wydaniem i na dniach okaże się czy zdążymy jeszcze w tym roku.
Czołem! Mamy do przekazania kilka wieści dotyczących gry „Kacper Ryx i Król Żebraków” i to same pozytywne! Kilka dni temu, a dokładniej 11 listopada udało nam się przebić próg podstawowy!
https://wspieramto.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/54/2015/09/kacper-ryx.png320840Kacper Ryx | Wspieram.tohttp://wspieramto.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/54/2015/03/znadplanszy-wzpieramtog-log1.pngKacper Ryx | Wspieram.to2015-11-15 08:00:072015-11-14 17:42:44Kacper Ryx i Król Żebraków: 100 % i ostatnie godziny akcj
Czołem! Do końca naszej kampanii na wspieram.to pozostało półtora tygodnia. Mamy już 75% celu podstawowego co pozwala nam wierzyć w to, że się uda! Może nawet uda się dobić do progów dodatkowych? Kto wie! Wiele zależy od Waszego dalszego wsparcia
Wydanie gry wspierać można jeszcze do 15 listopada na wspieram.to/krolzebrakow. W międzyczasie udało nam się w końcu nagrać kilka filmików przybliżających zasady i elementy gry.
Jak wiecie w piątek uruchomiliśmy naszą kampanię na Wspieram.to. Czym jest jednak gra planszowa bez dobrej instrukcji. Równolegle do trwającej akcji, chcemy wspólnie z Wami przygotować taki właśnie dokument, opisujący zasady i reguły poruszania się po dawnym Krakowie, w świecie jaki jest znany mi, czytelnikom powieści oraz w przyszłości również graczom.
W Krakowie wszyscy mamy sentyment do historii naszego miasta, która przez wieki była zarazem historią całego kraju. Znamy i kochamy Wawel – siedzibę królów, podziwiamy wspaniałe kościoły i klasztory, a także uczymy się o spektakularnych wydarzeniach, jak choćby uczcie u Wierzynka. Rzadziej zastanawiamy się jak wyglądał dzień z życia plebejusza okupującego drewnianą budę pod św. Marcinem.
https://wspieramto.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/54/2015/09/kacper-ryx.png320840Kacper Ryx | Wspieram.tohttp://wspieramto.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/54/2015/03/znadplanszy-wzpieramtog-log1.pngKacper Ryx | Wspieram.to2015-10-02 14:51:092015-10-02 14:55:06Kacper Ryx i Król Żebraków: Gangi starego Krakowa
Kończyłem śniadanie, gdy do drzwi zapukał Szymon, dziesiętnik ze straży miejskiej. Ogarnąłem się szybko i żwawo ruszyliśmy ku rynkowi. Za bramą cmentarza przy farze Mariackiej skręciliśmy ku okazałej budzie, jednym bokiem przystawionej do muru cmentarnego, drugim do sąsiedniej kamienicy. Nikt by nie przypuścił, że ta niepozorna szopa to jeden z pałaców Króla Żebraków, wewnątrz luksusowo wyposażony i pilnie strzeżony. Lecz nie dziś. Dzisiaj to była trupiarnia. Sześciu wartowników zakłuto czystymi sztychami. Pozostałych żebraków otruto. Świadczyły o tym plamy na ciele.
https://wspieramto.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/54/2015/09/kacper-ryx.png320840Kacper Ryx | Wspieram.tohttp://wspieramto.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/54/2015/03/znadplanszy-wzpieramtog-log1.pngKacper Ryx | Wspieram.to2015-09-24 09:30:452015-09-24 10:24:06Kacper Ryx i Król Żebraków: Genialny plan Janki, czyli fabularny wstęp do gry
Czołem Waszmościom! Kłania się Kacper Ryx, absolwent medycyny na Akademii Krakowskiej, z powołania i zamiłowania Inwestygator (znaczy się prywatny detektyw). Moje przygody w czterotomowym cyklu powieściowym opisał niejaki Mariusz Wollny, krakowski skryba, który (głównie dzięki mojej skromnej osobie oczywiście) zyskał sobie w ostatnich latach całkiem niemałe i wierne grono czytelników. Jestem podrzutkiem, jako niemowlę znaleziono mnie na progu Szpitala Duchaków w noc Trzech Króli A.D. 1550 r. Zacnym braciszkom, a zwłaszcza mojemu opiekunowi paterowi Rochowi z niemałą pomocą mamki Balcerowej udało się mnie wychować i wykształcić. Jakby nie było, dzięki ich pomocy nie zostałem kolejną sierotą-żebrakiem. Dostałem się nawet na wspomnianą już Akademię Krakowską. W międzyczasie wrodzona żyłka detektywistyczna i jakiś wewnętrzny magnes do tarapatów sprawił, iż zacząłem tropić wszelkiej maści przestępców i rozwiązywać sprawy kryminalne wstrząsające XVI-wiecznym Krakowem, a nieraz i całą Rzeczpospolitą. To tyle słowem wstępu o mnie natomiast już spieszę z wyjaśnieniami co tu robię i po co to wszystko piszę!