Czołem Waszmościom! Kłania się Kacper Ryx, absolwent medycyny na Akademii Krakowskiej, z powołania i zamiłowania Inwestygator (znaczy się prywatny detektyw). Moje przygody w czterotomowym cyklu powieściowym opisał niejaki Mariusz Wollny, krakowski skryba, który (głównie dzięki mojej skromnej osobie oczywiście) zyskał sobie w ostatnich latach całkiem niemałe i wierne grono czytelników. Jestem podrzutkiem, jako niemowlę znaleziono mnie na progu Szpitala Duchaków w noc Trzech Króli A.D. 1550 r. Zacnym braciszkom, a zwłaszcza mojemu opiekunowi paterowi Rochowi z niemałą pomocą mamki Balcerowej udało się mnie wychować i wykształcić. Jakby nie było, dzięki ich pomocy nie zostałem kolejną sierotą-żebrakiem. Dostałem się nawet na wspomnianą już Akademię Krakowską. W międzyczasie wrodzona żyłka detektywistyczna i jakiś wewnętrzny magnes do tarapatów sprawił, iż zacząłem tropić wszelkiej maści przestępców i rozwiązywać sprawy kryminalne wstrząsające XVI-wiecznym Krakowem, a nieraz i całą Rzeczpospolitą. To tyle słowem wstępu o mnie natomiast już spieszę z wyjaśnieniami co tu robię i po co to wszystko piszę!
Czytaj dalej